Julian tegoroczne Święto Niepodległości spędził w małym zoo - bawił się wybornie! Uwielbia zwierzaki, w ogóle się ich nie boi i wszystkie go bardzo ciekawią. Z owieczkami wszedł nawet na wyższy poziom znajomości rozdając im soczyste buziaki! Węże, jaszczurki czy małpki są dla niego mega atrakcją.
Wrażeń było co niemiara zwłaszcza, że zwierzęta wydawały prawdziwe odgłosy, więc Julian mógł zweryfikować poprawność naśladownictwa używanego przez rodziców.
Bliskie spotkanie z osłem było emocjonujące - a wrażenia z zoo bezcenne.
Karmienie kózek to jest dopiero frajda!!
Nie obyło się bez rundki na karuzeli, wybór był oczywisty - mercedes :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz