niedziela, 25 marca 2012

Wiosenne przechadzki

Wiosna nastała już na całego. Można do woli spacerować i hasać czyli to co Julek lubi najbardziej. Jak się gdzieś wkręci to ciężko go odciągnąć od zabawy. A przecież do domu kiedyś trzeba wrócić...
Julian już na tyle nabrał koordynacji ruchowej, że śmiało biega i samodzielnie stara się wchodzić na wszystko. Skutki podbojów są różne.


 Dobrze jest móc posypać sobie piachem.
 Zjeżdżalnie mamy prawie opanowaną :)
 Julian bardzo garnie się do ludzi, dzieci i zwierząt także. Łatwo zawiera znajomości, szczególnie z dziewczętami. Przeważnie przyciąga go jakaś zabawka, którą łatwo przechwytuje od niespodziewającej się niczego słodkiej, małej dziewczynki, po czym ucieka udając, że On wcale nic nie zabrał nikomu.







 Większe dziewczyny to nawet dają się przytulać :).
Dzisiaj rano tuż przed śniadaniem Julian jak zawsze postanowił pomóc mamie przy rozpakowaniu zakupów. Psie jedzonko dostało się do rączek - w sumie w sam raz na pożywne śniadanko!





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz